Wielkie emocje i grad goli...czyli Zawoja gości Łączany

   Nieliczni kibice, którzy w niedzielne popołudnie pojawili się na zawojskim stadionie naprawdę nie mają czego żałować ( a Ci których zniechęcił deszcz i ponura pogoda mogą jedynie zazdrościć !!!). Zawodnicy z Zawoi i Łączan zapewnili wielkie emocje i co najważniejsze grad goli!!!

  Nasi zawodnicy rozpoczęli mecz z wysokiego c, już w 2 minucie objęliśmy prowadzenie za sprawą naszego niezawodnego kapitana, Krzysztofa Zięby, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i umieścił piłkę w siatce (wcześniej piłkę zmierzającą do bramki rywala wybił z linii bramkowej nasz skrzydłowy Mariusz Antosiak :)). Już w 19 minucie było 2:0, a gola bezpośrednio z rzutu wolnego strzelił trener Krzysztof Jodłowiec. W 30 minucie zawodnicy gości złapali kontakt, po dośrodkowaniu w nasze pole karne powstało zamieszanie, zasłonięty Kamil Wolski nie miał szans na skuteczną interwencję, piłka wylądowała w bramce. Już 9 minut później znów dał o sobie znać nasz trener, który całkowicie zaskoczył wszystkich, i zdobył bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego!!!

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a nasz zespół bardzo szybko podwyższył prowadzenie. Zawdzięczamy to dwóm zawodnikom: Grzegorzowi Jodłowcowi i Szymonowi Penie. Pierwszy z nich podawał, a drugi strzelał. Dwie identyczne akcje: podanie prostopadłe, wyjście sam na sam, strzał obok lub pod nogami bramkarza, wynik 5:1 dla Zawoi.

  Gdy wydawało się że już nic złego nie może się stać, wtedy właśnie zaczęły się dopiero emocje. Nasi zawodnicy poszli zbyt bardzo do przodu, i odpuścili sobie obronę. Wykorzystali to zawodnicy Łączan, którzy strzelili trzy bramki w 60, 66 i 73 minucie, i do upragnionego remisu brakowało im tylko jednego gola. Jednak nasz zespół pokazał charakter i wolę walki, zawodnicy potrafili wrócić do tego co grali wcześniej, i w 81 minucie obdarli ze złudzeń o remisie zarówno zawodników gości jaki ich kibiców. Świetne dośrodkowanie w pole karne posłał (zazwyczaj krytykowany) Artur Dyrcz, piłka trafiła idealnie na głowę Bartłomieja Ficka i wysokim lobem wpadła za kołnierz bramkarzowi.

  Mecz zakończył się hokejowym wynikiem 6:4!!!, nasz drużyna nadal jest zespołem niepokonanym w tym sezonie,a zawodnikom Wisły Łączany gratulujemy woli walki i zaangażowania!!!

 

BCS ZAWOJA - Wisła Łączany           6:4                gole: Zięba K, Jodłowiec K x2,                                                                                                      Pena S x2, Ficek B

 

Skład: Wolski K, Zięba K, Bach P, Jodłowiec K, Basiura P, Stopka Ł, Dyrcz A, Antosiak              M, Ficek B, Pena S, Jodłowiec G.   

Rezerwa: Pasierbek R, Sałaciak W, Zemlik A, Ficek D.                                              MN

 

 

30 sierpnia 2018

 

BCS.PL                                                                                                                     

 

Strona Głowna                                                                                                                                                     

Kontakt
Jak zapisać się do BCS?
Babiogórskie Przedszkole Piłkarskie 
Pliki do pobrania

 



 

POLECAMY

 

BCS na FB