Bez punktów z Przytkowic...

   Niestety bez punktów i z bagażem czterech goli wrócili z Przytkowic zawodnicy drużyny seniorów BCS. Pogłębiające się problemy kadrowe niestety dały o sobie znać w tym meczu bardzo dotkliwie. Absencja kilku zawodników spowodowała, że w roli napastnika wystapił nasz nominalny... bramkarz, Kamil Wolski.

   Stadion w Przytkowicach - bardzo kontrastowy: murawa świetna, naprawdę nie widziałem jeszcze takiej na A klasowych boiskach. Z drugiej strony, tuż obok lini bocznej rzeczka, z której co minutę trzeba było wyciągać piłkę za pomocą siatki do połowu ryb!!! Bardzo, naprawdę bardzo ciekawie :) Mecz rozpoczeliśmy z jednym rezerwowym, Wojtkiem Sałaciakiem. W ataku zagrał Kamil Wolski, na środku obrony najlepszy strzelec zespołu, napastnik, kapitan drużyny Szymon Pena. Ustawienie eksperymentalne, ale w tamtym momencie konieczne. Początek meczu nawet dobry, kilka składnych akcji i niewykorzystanych sytuacji. Ale widać było ,że to zawodnicy gospodarzy będą prowadzić grę. Kilkoma świetnymi interwencjami popisał się nasz bramkarz, Mateusz Staszak. I wtedy nadeszła końcówka pierwszej połowy, kilka minut, które całkowicie ustawiły mecz i zamknęły możliwość wywiezienia dobrego wyniku. Wciągu 6 minut trzy stracone bramki, najpierw dwie bliźniacze akcje, wybicie przez naszych zawodników piłki na przedpole i strzały z lini pola karnego, pierwszy tuż pod poprzeczke, drugi po długim rogu, żadnych szans na skuteczną obronę. Trzecia bramka padła po błędzie naszych stoperów, zawodnik Sokoła strzelił praktycznie do pustej bramki z bliskiej odległości. Po przerwie nasi zawodnicy próbowali odrobić straty, w niektórych momentach nawet przeważali nad przeciwnikiem, ale piłki w bramce nie udało się umieśćić. W 61 minucie zmęczonego Kamila Wolskiego zmienił Wojciech Sałaciak. Po zamieszaniu w polu karnym w 70 minucie stracilismy czwartego gola, nie wiadomo do końca czy był to samobój Bartka Ficka, czy jednak piłke ostatni dotknął zawodnik gospodarzy, ale to już historia. Mecz kończyliśmy w dziesięciu, bo kontuzji mięsniowej doznał obrońca Piotr Bach, a niestety nie było już nikogo na zmianę...

Pochwalić należy naszego bramkarza, Mateusza Staszaka, który przy żadnej bramce praktycznie nie zawinił, a wielokrotnie uratował nasz zespół przed jeszcze wyższą porażką.

 

Sokół Przytkowice - BCS ZAWOJA 4:0

 

Skład: Staszak M, Basiura P, Bach P, Pena S, Pasierbek R, Dyrcz A, Ficek B, Antosiak              M, Listwan B, Jodłowiec G, Wolski K (61' Sałaciak W)

 

Czasu na odpoczynek nie ma, już w najbliższą niedzielę kolejny mecz, tym razem u siebie i to nie byle z kim. Odwiedzi nas wicelider, faworyt do awansu Astra Spytkowice. Zachęcamy do kibicowania i wspierania naszej drużyny!!!

 

06 października 2018

 

Babiogórskie Centrum Sportu w Zawoi
34-222 Zawoja 2000
e-mail: bcszawoja@gmail.com